foto

Aby sprawdzić, czy możesz zamówić ten numer kliknij  tutaj

W numerze między innymi:

Spis treści

Aktualności 4,5,9,15,18

Prezentacja modeli Evinrude i Johnson na rok 2001 6-7-8

Relacje z zawodów 10-11

Mistrzostwa Świata łodzi motorowych Klasy 1 12-13

Test Rib-a Brig 450 14

Droga do sukcesu. Z wizytą w stoczni Galeon 16-17

Skutery wodne 19

Ratownictwo 20-21

Relacja z Camel Trophy 22-23

Być najszybszym. Tadeusz Haręza i Lechosław Rybarczyk 24-25

Stawiamy na mocną rufę! Z wizytą w fabryce Volvo Penta 26-27-28

Ogłoszenia 30-31

Narciarstwo wodne 32-33

Skutery śnieżne 34

Na lądzie 35,36,37,38


Duma Sunseekera

Stocznia Sunseeker International z siedzibą w Poole w południowej Anglii jest największą na świecie prywatnie zarządzana własnością, specjalizująca się w budowie luksusowych jachtów motorowych. Aktualnie prezentuje swój 105-stopowy okręt flagowy, przeznaczony wyłącznie na eksport. Właściciele nie ukrywają, że do niedawna ich ambicja było zwodowanie jednostki 84-stopowej. Jednak rynek podyktował kolejne wyzwanie, a jego wielkość w połączeniu z kosmiczną stylizacją i technologią przyczyniły się do zainteresowania mediów oraz całego wodnego światka. Dzięki temu modelowi Sunseeker stał się pierwszym w Anglii producentem tej klasy jachtów motorowych o długości przekraczającej 100 stóp.

(fot. Sunseeker)

105yacht.jpg (8454 bytes)

105deck.jpg (12701 bytes)

 

Z wizytą w stoczni Galeon


Chcąc przybliżyć naszym czytelnikom obraz polskich stoczni motorowych, dotarliśmy do producenta, który najczęściej kojarzy się wyłącznie z dużymi jachtami. O początkach stoczni Galeon ze Straszyna k. Gdańska opowiedział nam założyciel przedsiębiorstwa, Wieczysław Kobyłko. Pan Wieczysław ukończył Wyższą Szkołę Morską, a następnie spędził kilka lat na morzu, pływając na tankowcach jako pierwszy oficer. W 1982 r. za namową swojego kolegi otworzył warsztat i zajął się produkcją wyborów z tworzyw sztucznych takich jak bagażniki samochodowe, kabiny rysznicowe i kajaki. Pierwsza hala produkcyjna, w której wykonywano zamówienia zleceniodawców, miała powierzchnię 1000 m2.

(fot. galeon)

g280_p03.jpg (24934 bytes)

 

df15.jpg (21360 bytes)

Dla żeglarzy, na ryby i nie tylko - Suzuki 9,9 i 15 KM

Suzuki zaprasza nas do przygody z małymi, czterosuwowymi silnikami zaburtowymi. Dwa nowe modele, o mocy 9,9 i 15KM zapewniają wystarczającą siłę i łatwe manewrowanie wszystkich niedużych jednostek pływających takich jak pontony, RIB-y, małe tenderboaty i jachty żaglowe. Cena modelu 9,9 KM - 9,5 tys. zł, 15 KM - 12,5 tys. zł.

(Fot.Suzuki)

Czterosuwowa Yamaha 200

Z gamy 17-tu czterosuwowych silników zaburtowych oferowanych przez Yamahę, ten ostatni wzbudza podziw z racji przewagi mocy nad podobnymi produktami konkurencji. Przełamana została bariera 130 KM w czterosuwach. 225-konną,
zaburtową Yamahę cechuje nie tylko duża moc, ale też cicha praca i ponadczasowo zaawansowana technologia konstrukcji - w znacznym stopniu przewyższająca konwencjonalne rozwiązania - nie bez wpływu na ekonomiczna stronę konsumpcji
paliwa.

 

Yamaha WaveRunner XLT1200

Została zaprojektowana pod kątem wymagających entuzjastów tego sportu, którzy od sprzętu oczekują dużej mocy, wygody (duży 3 osobowy kadłub) i przyciągającego oczy gapiów wyglądu. Jeśli chodzi o zabawę, na pokładzie XLT może podróżować jedna osoba, bądź trzy, gdy ciągnie się inną jednostkę pływającą, czy też narciarza wodnego. Sercem XLT1200 jest wydajny, trzy cylindrowy silnik Yamahy, o pojemności 1176 centymetrów sześciennych i mocy 155 koni mechanicznych znany z modeli GP 1200 R (opis PM nr 1/2000), oraz XL 1200 Limited (opis PM nr 2/2000). (fot. Yamaha)

 

XL120013.jpg (12780 bytes)

 

XLT12003.jpg (12435 bytes)

 

Nowy SEA DOO GTI

Nowy model trzy osobowego skutera na rok 2001 Sea Doo GTI, jest stworzony do holowania narciarza wodnego,
wakeboardu lub kneeboardu. Do wyprodukowania skutera wykorzystano znacznie ładniejszy od poprzedniego modelu
kadłub zaczerpnięty z modelu RX. (fot.Sea-Doo)

 

SEE DOO.jpg (20784 bytes)

 

Między Tonga a Samoa

LOGO camel.jpg (19648 bytes)


Camel Trophy - jedno z najsłynniejszych, najtrudniejszych i najżmudniejszych wydarzeń sportowych na świecie. Od dwudziestu lat co roku organizatorzy tych zawodów starają się rzucić najbardziej ekstremalne wyzwanie, jakie tylko można sobie wyobrazić. Przez te dwie dekady uczestnicy Camel Trophy przemierzyli tysiące mil przez lasy deszczowe Brazylii, Wielką Rafę Koralową, zmagali się w lodach północnej Mongolii i prażącym słońcu pustyni Gobi. W tym roku tradycyjne Camel Trophy przybrało nowe oblicze. 16 dwuosobowych teamów reprezentujących swoje kraje musiało się zmierzyć z niebezpiecznymi wodami Południowego Pacyfiku. Od zawodników wymagano tym razem nie tylko wytrzymałości organizmu na trud i złe warunki, ale także wszechstronnej praktyki sportowej od nurkowania, przez pływanie na desce windsurfingowej, do radzenia sobie na pełnym morzu. Przed przybyciem na wyspę Tonga każdy z uczestników musiał przejść szkolenie w zakresie umiejętności korzystania z
kompasów, map i techniki nawigacji satelitarnej, manewrowania łodziami motorowymi i bezpiecznego kotwiczenia.
Na linii startu czekały na załogi RIB-y, napędzane 130-konnymi, zaburtowymi silnikami Hondy typu BF, wyposażone w deski windsurfingowe, rowery górskie, GPS-y oraz sprzęt do nurkowania, kempingowy i inny. Trud i wyczerpanie, które towarzyszyły tegorocznej edycji Camel Trophy dowiodły na co stać każdego zawodnika, przyniosły mu satysfakcję z ukończenia wyścigu lub łzy porażki, ale zostawiły też niezapomniane wrażenia sprawiedliwego współzawodnictwa, szczególnego nastroju panującego w każdym teamie i świadomość bycia w gronie nielicznych, którzy odważyli się porwać na ten czyn.

Wyniki końcowe Camel Trophy:

1.Afryka Południowa

2. Francja

3. Grecja

Joanna Połońska (Fot. Honda)

 

camel 1.jpg (17936 bytes)

camel 2.jpg (14888 bytes)

camel 3.jpg (20149 bytes)

Prezentacja silników Volvo Penta

Podczas wycieczki w fabryce Volvo Penta w Skovde, na którą zaprosił nas dystrybutor, firma Marco Motors ze Szczecina, dowiedzieliśmy się między innymi o pierwszym silniku Diesla. Był to Volvo Diesel Engine A, który trafił na rynek w 1946 r. Stał się on źródłem energii dla LV 150 i rozpoczął nową erę w historii fabryki Volvo w Skövde. Wcześniej produkowano tam jedynie silniki benzynowe i Hesselmana. Wprawdzie pierwszy silnik Diesla w tym zakładzie testowano już w 1940 r., ale z powodu rozprzestrzeniających się działań wojennych ostatnia faza projektu, a co za tym idzie, wprowadzenie na rynek uległy przesunięciu w czasie. Obecnie Volvo Truck Components Corporation zatrudnia trzy tysiące osób i jest jednym z największych światowych producentów ciężkich silników Diesla.
Dla żeglarzy będą to przede wszystkim chłodzone słodką wodą silniki z kolekcji Compact serii 2000 - dwu- i trzycylindrowe oraz 22 - czterocylindrowe o mocach od 10 do 102 KM. Dostarczane z tablicą instrumentów kontrolnych oraz z wachlarzem przekładni zapewniają napęd do jachtów, także morskich. Dla jachtów i małych łodzi sportowych produkowane są także czterocylindrowe inboardy o mocy powyżej 100 KM. Do małych łodzi, w tym wędkarskich, Volvo Penta oferuje zgrabne silniki dwulitrowe, dopasowane do napędu z jedną śrubą, modele SX. Są to mocne silniki, cechujące się małym zużyciem ropy. Dla benzynowych silników zaburtowych jest to duże wyzwanie.

Fairline.jpg (13673 bytes)

 

Volvo Penta produkuje także silniki benzynowe z układami Z, które stanowią odrębny rozdział. Największych mocy wymagają luksusowe jachty motorowe oraz morskie jednostki użytkowe, pływające zwłaszcza po morzu. Stosuje się w nich przystosowane do sprzęgnięcia, sześciocylindrowe Diesle z serii TAMD o mocach od 150 do 1500 KM. Każdy z nich posiada pojemność 6-7 litrów, turbodoładowanie, system chłodzenia (aftercooling) i bezpośredni wtrysk.

Dariusz Kazanecki (Fot. Fairline)

01SRX_A2_500.jpg (16266 bytes)

Skutery śnieżne

Moda na skutery śnieżne zawitała do nas przed kilkoma laty prosto z USA. Szacuje się, że na snowmobilach jeździ tam około 4 mln ludzi. W Polsce korzystają z nich głównie służby graniczne, GOPR i TORP. Ale amatorów śnieżnych szlaków nie brakuje i u nas. Są wśród nich zarówno ekstremaliści, którzy biją rekordy rozpędzając się na specjalnie
przygotowanych lodowych trasach do prędkości powyżej 200 km/h (rekord 230 km/h należy do najmocniejszego Arctic Cata, modelu Thundercat, który posiada dwusuwowy, trzycylindrowy silnik o pojemności 999 cm3 i mocy 172KM ), jak i zwolennicy kilkudniowych wypraw turystycznych, połączonych z robieniem zakupów i noclegiem. W zależności od przeznaczenia skutery śnieżne różnią się od siebie przede wszystkim szerokością płóz, zawieszeniem i mocą.

(fot. Yamaha)

 

GSX-R1000

W roku 1985 pojawił się pierwszy motocykl serii GSX-R, ta nowa siedemsetpięćdziesiątka stała się przełomem w kategorii motocykli typu "race replica". W ciągu tych 15 lat motocykle serii GSX-R rzadko schodziły z podium stając się swoistą legendą. Po premierze kolejnego wcielenia GSX-R750 w ubiegłym roku (bardzo owocnym dla serii GSX-R - Mistrzostwo Świata SuperSport, Mistrzostwo Europy StockSport, Mistrzostwo Świata Endurance) w jubileuszowym dla Suzuki roku - osiemdziesięciolecie firmy - pojawiają się kolejne wcielenia motocykli GSX-R: 600 i 1000. Po sukcesie GSX-R750 okrzykniętego sensacją ubiegłego sezonu wykorzystano wszelką wiedzę pomocną przy konstruowaniu motocykli super-wyścigowych, bazując na doświadczeniach z wyścigów serii Grand Prix 500 (Mistrzostwo Świata w sezonie 2000 - Kenny Roberts) przeniesiono wiele rozwiązań ze zwycięskiego motocykla RGV XRB-ZERO do nowego GSX-R1000.

 

SUZUKIGSX1000.jpg (17237 bytes)

(fot. Suzuki)

Yamaha Fazer 1000

Z tego właśnie powodu zespół konstruktorski Yamahy wybrał czterocylindrowy, czterosuwowy silnik DOHC R1 o pojemności 998 cm3 dla Fazera 1000. Z motocykli przeznaczonych do jazdy po ulicy korzystają kierowcy o różnych nastawieniach i w różnych okolicznościach. Silnik R1 wykazuje się dużą mocą przy niskim i średnim momencie obrotowym, przez co optymalnie pasuje, i jak podaje fabryka, nadaje się do nowego motocykla Yamahy.
Dane techniczne:
Typ silnika czterosuw, rzędowy, DOHC
Pojemność silnika 998 cm3
Moc 143,1 KM przy 10000 obr/min
Gaźniki 4 x Mikuni BSR 37
Pojemność zbiornika paliwa 21 dm3
Waga 208 kg
Długość 2125 mm
Szerokość 765 mm
Wysokość 1190 mm

 

FZS1000_STUDIO_VRC1_3.jpg (15605 bytes)

(fot.Yamaha)

09.jpg (14320 bytes)

 

Quad KEF 300

Czterokołowce Kawasaki znane są na Świecie ze swoich dobrych właściwości trakcyjnych, docenionych nawet przez armię amerykańską. Na nowy rok firma nie zapowiada dużych zmian w swojej ofercie motocykli czterokołowych. Modyfikacji ulegną   jedynie niektóre detale i kolorystyka. Wyjątkiem będzie model KEF 300, który po swoim poprzedniku z 2000 r. odziedziczy jedynie nazwę.

(fot. Kawasaki)

Toyota Prado 90

Koń pociągowy i rączy kłusak

Prado 90 to dwa w jednym Toyoty, a jednocześnie marzenie potencjalnego motorowodniaka. Ten turbodoładowany ciągnik z powodzeniem radzi sobie z przyczepa podłodziową o dopuszczalnej masie 2800 kg, a zatem jest w stanie
holować nawet 30-stopowy jacht motorowy. Zapas mocy nierzadko wspiera motorowodniaka, któremu nieobce są ekstremalne warunki w postaci złowrogiego mułu, błota lub pozostawiających wiele do życzenia slipów.

toyota.jpg (17686 bytes)

Prado "wyrwie" hol z opresji mając możliwość zablokowania międzyosiowego mechanizmu różnicowego i posiadając elektronicznie sterowaną blokadę tylnego mostu. Z tej opcji nie było nam dane jednak skorzystać, ponieważ Prado na plażowym piasku posługuje się wariantem szosowym. Bezdroża to jego specjalność, ale przyjemność jazdy i walory trakcyjne obserwowaliśmy na drodze po przekroczeniu 140 km/h. To nie jest złudzenie. Samochód staje się sprężysty, stabilny i jak każdy jacht motorowy lepiej sterowny przy większej szybkości. Natomiast stałą prędkość można kontrolować automatycznym układem w formie tempomatu. Mając do dyspozycji ogromną przestrzeń wewnątrz auta, która poprawia komfort podróży, zwróciliśmy uwagę na deskę rozdzielczą, wyposażoną w wielorakość elektronicznego oprzyrządowania, uprzyjemniającego nam nawigację. A ten termin towarzyszy też zawsze na wodzie.

(fot. Redakcja)

do góry     główna